Donald Trump z krzyża zdjęty

dnia

Specjalny prokurator Robert Mueller zakończył swoją pracę i wg raportu Departamentu Sprawiedliwości nie znalazł dowodów na współpracę członków sztabu wyborczego Donalda Trumpa z Rosjanami w czasie kampanii w 2016 roku.
Słusznie się prezydent amerykański pławi w niewinności i słusznie wzdycha, że 22-miesięczne dochodzenie zaważyło na pierwszej połowie jego prezydentury. Zyskał właśnie potężne polityczne narzędzie do prześladowania swoich prześladowców i z pewnością i bezwględnie je wykorzysta.
Wielu jest zawiedzionych, łącznie ze mną. Uważałem, że dla amerykańskiego prezydenta druzgoczące powinny być kłamstwa, półprawdy i fakty obyczajowe, jakie w okresie kampanijnym ze strony Trumpa się pojawiały. Rosyjskimi wpływami zalatywało na milę, zarówno od dziwacznych współpracowników przyszłego prezydenta, współpracujących z rosyjskimi oligarchami, ale także od samego kandydata, który chciał w Moskwie swoje tandetne hotele budować.
Ale prawo i instytucje się wypowiedziały, więc domniemania pozostają, a dowodów nie ma. Więc krawat trzeba, jeśli nie połknąć, to trochę przynajmniej pomiętosić.
Donald Trump w swojej nowozyskanej glorii jeszcze mocniej podważał będzie liberalny porządek transatlantycki. Zdaje się typem człowieka, który nagle nabrawszy chrystusowej niewinności, jeszcze ostrzej zaatakuje „nienawistników”. Oj, miecz nam przyniesie.
Można również założyć, że zmienią się relacje USA z Rosją, które zostały właśnie pozbawione charakteru „podejrzanego”. Teraz prezydent amerykański może zechcieć wdrożyć swoją wizję ułożenia świata z panem Putinem.
Są i strony pozytywne tego rozstrzygnięcia. Ameryka wyjdzie wzmocniona z tej awantury, bo łatwo sobie wyobrazić czym byłoby dalsze śledztwo przeciwko Trumpowi na dwa lata przed wyborami.
Kandydaci do prezydentury w 2020 będą musieli zacząć ścigać się na programy, ponieważ „collusion” straciło wartość broni wyborczej. Stawia to w trudnym położeniu wielu Demokratów, którzy chcieli prostego przywrócenia starych dobrych czasów Obamy. Teraz się już tak prosto nie da.
Dla Polski, poza wymienionymi wyżej problemami z nową relacją Trump – Putin, oczyszczenie prezydenta niewiele wnosi. Polskie władze wydają się nie zważać na różne deficyty amerykańskiego prezydenta. Nie mają również żadnego wpływu na ochłodzenie lub ocieplenie relacji USA z Rosją. Polska polityka wobec USA jest bezalternatywna, a amerykańska wobec Polski – imperialna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s