Trump zadaje NATO tysiąc subtelnych cięć.

„Pójdziemy sami, jeśli do stycznia nie podwyższycie wydatków”, „Po co nam NATO, jeśli Niemcy płacą Rosji”, „NATO jest przestarzałe”, „Do czego nam to NATO?”… To zaledwie kilka najmocniejszych zdań wypowiedzianych przez Wielkiego Niszczyciela stabilności Europy i Ameryki, Donalda Trumpa.

GettyImages-996209950
Ludzie zainteresowani sprawami światowego bezpieczeństwa słusznie obawiali się, że ten szczyt będzie nieprzewidywalny, choć powinien być zaledwie nudny.
Przecież chodziło tylko o to, aby pokazać zachodnią jedność wobec wyzwań jakie stawiają światu zachodniemu i Sojuszowi Rosja, terroryści wszelkiej maści oraz wydarzenia społeczne w rodzaju migracji. Miało być nudno i przewidywalnie, a najbardziej ekscytującą sprawą miał być nowy natowski system decyzyjny, dający naczelnemu dowódcy do dyspozycji jednostki morskie, lądowe i powietrzne w ciągu 30 dni.
Nudno nie było. I nie dlatego, że Trump powiedział coś szczególnie niewłaściwego, że błysnął jakimś nieuzgodnionym pomysłem, że podważył zobowiązania sojusznicze. Nic takiego nie nastąpiło. Kraje bałtyckie pewnie odetchnęły z ulgą. W sprawach wydatków na siły zbrojne od dłuższego czasu panuje konsensus pod flagą z napisem „2% PKB”.
Ale ta atmosfera! Ten widoczny na prostackiej twarzy amerykańskiego prezydenta niesmak, wywołany w nim przez konieczność stanięcia w szeregu z innymi. Ta widoczna w jego wypowiedziach indolencja i nieumiejętność wypowiedzenia prostych odpowiedzi na merytoryczne pytania dziennikarzy na konferencji prasowej. Nawet jeśli wypowiadał się pozytywnie o SG NATO Stoltenbergu lub potwierdzał, że ma jakieś plany i pomysły, to wypowiadał swoje plany w zwyczajny dla populistów insynuacyjny sposób: „Wiem jak zmusić Kanadę i Niemcy do większych wydatków” albo „Wiem, co zrobić z Krymem”. A przez jego zachowanie, publiczne wypowiedzi oraz przecieki z kuluarów przebijało niezrozumienie, po co to wszystko, gdzie jestem, po co nam ci wszyscy sojusznicy…
Można te trumpowe wypowiedzi na szczycie zestawić z poprzednimi, skierowanymi pod adresem NATO, ale również z tymi skierowanymi do Unii Europejskiej lub do Niemców lub Brytyjczyków. Przebija z tego wizja Ameryki niezwiązanej sojuszami, niepotrzebującej koalicji, niedoceniającej historycznej prawidłowości: Ameryka jest silna siłą swoich sojuszy, a nie swoją izolacją. Trump wydaje się grać wyłącznie na Amerykę, przekonany, że wystarczy być najpotężniejszym państwem świata, by zachować wewnętrzną stabilność i dobrobyt. Choć taka polityka wydaje się oczywista, to moje afgańskie doświadczenie uczy mnie, że gdyby nie sojusznicy wojna o zbudowanie państwa w Afganistanie już dawno byłaby przegrana. Amerykanie we współczesnym świecie nie są w stanie samodzielnie osiągać swoich strategicznych celów. Powodów tego jest również tysiąc, ale najważniejszym jest liberalny, nastawiony na obywatela charakter rządów w USA i w Europie.

Powiedziawszy to wszystko, sądzę jeszcze, że zbliżamy się do momentu… chciałbym, aby to było słowo „przekształcenie”, a nie „rozpad”. No więc zbliżamy się do momentu przekształcenia NATO i Unii, którym Trump zadaje tysiąc maleńkich cięć. Oba sojusze chwieją się pod naporem głupka (cytat z Rexa Tillersona), który nie ma pojęcia o roli Ameryki w świecie i o źródłach amerykańskiej potęgi. Ale to nie tylko Trump, również inne procesy osłabiają Zachód, inni szatani są tu czynni, żeby wymienić tylko Brytyjczyków, Polaków, Węgrów i Putina.

Mój stosunek do tego wszystkiego? Nie wierzę w eksluzywny polsko-amerykański sojusz, bez fundamentu natowskiego i unijnego. Nie wierzę Trumpowi i nastraja mnie on wyłącznie pesymistycznie, również z powodów opisanych wyżej. I żałuję, że sojusz Zachodu, którego Polska dopiero co stała się członkiem, na naszych oczach powoli się rozrywa. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie co dalej. Patrzę na Trumpa: Ameryka nam ucieka. Patrzę na Kaczyńskiego: Rosja się zbliża.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s