Skąd to okrucieństwo?

Kiedy jesteś dyktatorem reżimu podtrzymywanego skąpą kroplówką finansową, a twoje bezpieczeństwo zależy od przysłanych przez obce mocarstwo najemników i sił interwencyjne to raczej siedzisz cicho. Wiesz, że w opinii sporej części świata jesteś masowym mordercą i raczej nie masz potrzeby powiększania swojej izolacji. Chcesz przetrwać. Siedzisz cicho i nie zagazowujesz swoich ludzi, wiedząc, że budzi to wściekłość świata, który przypomina sobie o okrutnym tyranie, cokolwiek zapominanym.
Tak moim zdaniem przedstawia się sytuacja Baszara al Assada, którego reżim całkowicie uzależniony jest od Rosjan i Irańczyków, od ich pieniędzy i od ich żołnierzy wysłanych do Syrii. Sam nie posiada zasobów i sił, które zdolne byłyby podtrzymać jego rzady.
70% armii syryjskiej zdezerterowało w ostatnich latach, a byli żołnierze znaleźli miejsce w licznych milicjach i formacjach biorących udział w wojnie domowej. Wydobycie ropy (nie ma jej zbyt dużo w Syrii) spadło do 30% sprzed wojny domowej. Resztki syryjskiej gospodarki utrzymywane są przez skąpe inwestycje irańskie (np. w telefonię komórkową) i niejasne zapowiedzi inwestycji rosyjskich (np. w odwierty na Morzu Śródziemnym).
Skoro więc jest tak źle, to racjonalna chęć utrzymania władzy – bo nie posądzam Assada o szaleństwo – nakazywałaby działania zmierzające do konsolidacji władzy, powiększania terytorium i przełamywania oporu rebelii przez kierowanie na nią lotnictwa rosyjskiego i wspieranych przez Iran oddziałów paramilitarnych.
Skąd więc decyzja o używaniu gazu do ataków na cywilów? Dlaczego atakowany jest chlorinem akurat szpital?
Jest oczywiscie kilka wyjaśnień i racjonalizacji tego kroku.
Po pierwsze, Assad nie musi obawiać się reakcji świata, bo już wcześniej „czerwone linie” przekraczał i nie było reakcji. Nawet jeśli świat zdecyduje się na akcję zbrojną, co zapowiada Donald Trump, to będzie to strzelanie ślepakami. Atak Tomahawkami sprzed roku tym właśnie był, gdy trafiano opuszczoną bazę lotniczą. Zresztą Trump właśnie ostrzegł Assada na Twitterze, że „rakiety już prawie lecą”. No to chowajcie się!
Po wtóre, używa broni chemicznej, bo chce pokazać resztkom rebelii, że jest zdecydowany na najgorsze kroki by wyczyścić pole walki. Reżim chce pokazać swoją determinację i wywołać przerażenie wśród ludzi, by osłabić wolę walki. Wojna jest straszna i przerażająca, ale atak gazowy ma w sobie coś nieludzkiego i podstępnego, nawet jeśli jego siła militarna i przydatność taktyczna jest dyskusyjna.
Argument trzeci polega na tłumaczeniu, że Assad nie w pełni kontroluje swoje kadry i decyzja o ataku podjęta została przez jakiegoś niezależnego generała. Reżim jest słaby i Assad musi firmować swoją twarzą samowolę.

Ja sam osobiście nie mam dobrego wytłumaczenia, nie przekonują mnie do końca powyższe stanowiska. Starając się zrozumieć, nie podzielam zdania, że Assad nie dba o wizerunek zewnętrzny, nie uważam, aby nie kontrolował swoich ludzi, ani też nie wierzę w przewagi taktyczne broni chemicznej na polu walki. Sądzę, że Assad kręci sobie sznur na własną szyję i że w końcu podzieli los okrutników, bezceremonialnie niszczących swoich współobywateli. Jeszcze nie teraz, ale ten moment nadejdzie, tak jak nadszedł dla Saddama, dla Kadafiego i innych. A może nie nadejdzie?

Atak gazowy na dzieci jest dla mnie czymś przerażającym, choć przecież zdaję sobie sprawę, że wiele innych dzieci zginęło już w straszliwych okolicznościach. Nie potrafię pojąć ani skomentować, ani racjonalnie analizować tego okrucieństwa. Jestem nim znudzony – w tym sensie, że okrucieństwo wojny domowej wyziębia, oglusza, zobojętnia i deprawuje również tych, którzy tylko je obserwują.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s